fbpx

Jak już wiesz z filmiku podzieliłam kobiety, które się do mnie zgłaszają na 3 grupy.

Pierwszą grupą są kobiety, które pracują już od dłuższego czasu na etacie. Lubią swoją pracę, jednak widzą, że ich praca na etacie mimo plusów ma również minusy.

Tym największym minusem jest permanentny brak czasu. Wychodzą do pracy skoro świt, wracają po 9-10 godzinach do domu i wszystko jest na ich głowie.

Dzień za dniem biegnie, tak szybko, że poniedziałek, wita się z piątkiem. Nie mają one czasu dla siebie na swoje hobby, pasje, zapomniały już, jak to jest mieć marzenia … czują jakby to ktoś inny w ich życiu pociągał za sznurki, a one jak bezwładne marionetki nie mają siły, aby wyrwać się z tej sytuacji.

Marzą o tym, aby coś zmienić, lecz nie wiedzą, jak to zrobić.

Utknęły w miejscu w którym jest im niewygodnie … ale znają to miejsce i boją się zrobić coś nowego, bo przecież mają na utrzymaniu rodzinę, kredyty i różnego rodzaju zobowiązania.

Wydaje im się, że aby coś zmienić, to trzeba mieć na to czas, a one go przecież nie mają. Pokazuję tym kobietom, że wystarczy podjąć decyzję o zmianie. Zrobić konkretne działania. Pół godziny/godzina dziennie konkretnych działań wystarczy, aby w ciągu roku zmienić całkowicie swoje życie zarówno finansowe, jak i osobiste. I już nigdy nie czuć strachu, który towarzyszy nam gdy mamy zobowiązania finansowe.

Pieniądze dają wolność …wyboru.

Wyobraź sobie, jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś już nigdy nie musiała martwić się o pieniądze?

Kolejnym wyzwaniem w pracy na etacie jest też tzw. sufit finansowy oraz też to, że kobiety często mimo, że mają lepsze wykształcenie i kwalifikacje to zarabiają mniej. Szczególnie dotyczy to kobiet, które są mamami.

Pamiętam taką sytuację z mojej firmy. Mieliśmy księgową Kasię i Kasia zaszła w ciążę. Pracowała do ostatniego dnia ciąży. Wszyscy pracownicy dostali w mojej firmie premie roczne (uznaniowe) … oprócz Kasi. Zapytałam wówczas szefa, dlaczego Kasia nie dostała premii i jego odpowiedź mnie zszokowała “bo w nią nie warto już inwestować”.

Nie liczyły się jej kwalifikacje, nie liczyła się jej praca i ogromne zaangażowanie, liczyło się tylko to, że poszła na urlop macierzyński. A najsmutniejsze, że przecież ta premia dotyczyła ubiegłego roku, a ona cały ten rok pracowała i zasłużyła na tę premię.

Wiele podobnych sytuacji słyszałam i za każdym razem denerwowało mnie to ogromnie, że tak mały wpływ mamy na to, ile zarabiamy, na naszą finansową przyszłość.

Moja mama zawsze powtarzała “siedź cicho, pracuj ciężko, a cię znajdą” … nie znaleźli.

I dlatego dziś jestem w miejscu w którym jestem.

W miejscu w którym to ja decyduję o tym, jak pracuję i ile zarabiam. I to jest niesamowite i cudowne, gdy człowiek wyrwie się z więzów w których tkwił przez wiele, wiele lat. W zakładce o mnie możesz przeczytać moją historię.

A wracając do mam na etacie.

Jak dzieci są małe to też i ich potrzeby są małe. Niestety im dzieci starsze to tym te potrzeby są większe, bo dochodzą koszty dodatkowe o których sporo pisałam w moim bezpłatnym poradniku dla mam (jeśli go jeszcze nie czytałaś, to możesz pobrać go tutaj).

Dzieci rosną, ich potrzeby rosną, a pensje często pozostają bez zmian lub też te zmiany są tak małe, że nie wpływają w jakiś istotny sposób na poprawę życia całej rodziny.

Dodatkowo też dochodzi opieka nad naszymi starzejącymi się rodzicami, a to też niesie za sobą ogromne koszty.

Pomyśl o ile byłoby Tobie łatwiej, gdybyś miała zabezpieczenie finansowe.

Ja mam dla Ciebie takie zabezpieczenie – wypełnij ankietę – niezobowiązująco porozmawiamy 🙂